Zabrałem rower nad morze
Poniedziałek, 6 sierpnia 2012 | dodano:06.08.2012Kategoria Większe wypady
No to jak już zabrałem ten rower nad morze to wypadałoby coś pokręcić. Zebraliśmy się więc z Karoliną i pojechaliśmy wzdłuż wybrzeża na wycieczkę do Darłówka. Trasa mocno terenowa z elementami dziurawych płyt betonowych i właśnie te płyty powodowały największą mękę podczas jazdy. Teoretycznie jechaliśmy szlakiem , ale w pewnym momencie zobaczyliśmy przed nami podjazd z piasku...Piasek na szlaku rowerowym? Chyba się komuś coś pomyliło, ale nic to tam, rzut okiem na mapę i pchamy rowery pod górę. Po drugiej stronie na szczęście znowu płyty. Dotarliśmy do Darłówka! Jako że pora obiadowa to poszliśmy na naleśniki. Były dobre, ale dodatek os był zbędny... Mieliśmy w planie jeszcze pochodzić po miasteczku, ale niebo zrobiło się dziwnie ciemne... Chyba połczenie ja+rower wywołuje deszcz... No to wiatrówki na plecy i wracamy żeby zdążyć przed ulewą. Zaprawdę powiadam Wam, jazda po jedzeniu to zabójstwo... Przez pierwszych kilka kilometrów było ciężko, ale po chwili energia wróciła. Generalnie jeśli jakaś burza była to udało nam się uciec przed nią. Złapało nas tylko kilka lekkich opadów, ale od razu wysychało i nie było śladu. Wycieczka udana aczkolwiek nie planowana, mieliśmy tylko pojeździć po okolicy.
Zdjęć brak, bo nie pomyślałem żeby coś robić. Obiecuję, że następnym razem się postaram.
Wpis z telefonu, więc za błędy przepraszam.
Zdjęć brak, bo nie pomyślałem żeby coś robić. Obiecuję, że następnym razem się postaram.
Wpis z telefonu, więc za błędy przepraszam.
Dane wycieczki:
| Km: | 33.93 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:45 | km/h: | 12.34 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Niebieski pędziwiatr | ||
Komentarze
No staraj się staraj. Widzę, że 30 pękła!Następnym razem będzie 60?
pniesiugrzesiu - 21:11 wtorek, 7 sierpnia 2012 | linkuj
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!




