Ślęża
Poniedziałek, 27 sierpnia 2012 | dodano:29.08.2012Kategoria Większe wypady
Ta wyprawa to była jedna wielka pomyłka...W tym miejscu biję się w kask, że nie zadzwoniłem do Grzesia i nie zapytałem o tą górę. A było to tak:
Atak nastąpił żółtym szlakiem od strony przełęczy Tąpadła. Jak się później okazało ten szlak na całej długości pokryty jest luźnymi kamieniami wielkości pięści. Dla nas niemożliwe do pokonania na rowerach, ale pieszo nie powinno być problemu. Cała trasa na górę to było pchanie rowerów...
Wejście na górę zajęło nam rawie godzinę co rewelacyjnym wynikiem nie jest, ale ważne, że się nie zraziliśmy i dotarliśmy.

Na szczycie obiecana przez napotkanego turystę kawa i Mars na regenerację sił.
No dobra, pojedlimy, popili to teraz trzeba zejść, ale na pewno nie tą samą drogą. Wybór padł na szlak niebieski, który okazał się strzałem w kolano... Wyglądało to mniej więcej tak:



Nic śmiesznego. Zdecydowana większość trasy to było noszenie rowerów po półkach skalnych...Skakaliśmy z radości gdy dotarliśmy z powrotem na żółty szlak i do parkingu.
Fajnie, że dotarliśmy na szczyt, ale następny raz jednak pojedziemy czarnym na około.
Atak nastąpił żółtym szlakiem od strony przełęczy Tąpadła. Jak się później okazało ten szlak na całej długości pokryty jest luźnymi kamieniami wielkości pięści. Dla nas niemożliwe do pokonania na rowerach, ale pieszo nie powinno być problemu. Cała trasa na górę to było pchanie rowerów...
Wejście na górę zajęło nam rawie godzinę co rewelacyjnym wynikiem nie jest, ale ważne, że się nie zraziliśmy i dotarliśmy.
Na szczycie obiecana przez napotkanego turystę kawa i Mars na regenerację sił.
No dobra, pojedlimy, popili to teraz trzeba zejść, ale na pewno nie tą samą drogą. Wybór padł na szlak niebieski, który okazał się strzałem w kolano... Wyglądało to mniej więcej tak:
Nic śmiesznego. Zdecydowana większość trasy to było noszenie rowerów po półkach skalnych...Skakaliśmy z radości gdy dotarliśmy z powrotem na żółty szlak i do parkingu.
Fajnie, że dotarliśmy na szczyt, ale następny raz jednak pojedziemy czarnym na około.
Dane wycieczki:
| Km: | 7.45 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:44 | km/h: | 4.30 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Niebieski pędziwiatr | ||
Komentarze
No niebieski od Tąpadły do szczytu to raczej do jazdy się nie nadaje... Ale ten żółty (od przełęczy) to najłatwiejsza droga na szczyt! Przejedziesz się ze mną kilka razy to kamienie nie będą dla Ciebie takie straszne :P
pniesiugrzesiu - 20:47 środa, 29 sierpnia 2012 | linkuj
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!




