Informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy omenek.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Treningi po okolicy

Dystans całkowity:258.92 km (w terenie 2.00 km; 0.77%)
Czas w ruchu:16:22
Średnia prędkość:15.82 km/h
Maksymalna prędkość:40.70 km/h
Suma podjazdów:300 m
Maks. tętno maksymalne:196 (101 %)
Maks. tętno średnie:146 (75 %)
Suma kalorii:1941 kcal
Liczba aktywności:15
Średnio na aktywność:17.26 km i 1h 05m
Więcej statystyk

Taki sobie trip

Niedziela, 22 lipca 2012 | dodano:22.07.2012Kategoria Treningi po okolicy
Dane wycieczki:
Km:10.02Km teren:0.00 Czas:00:44km/h:13.66
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Niebieski pędziwiatr

Taki zwykły trip...

Środa, 18 lipca 2012 | dodano:18.07.2012Kategoria Treningi po okolicy
...żeby nie zapomnieć jak się jeździ;) Dane wycieczki:
Km:8.73Km teren:1.00 Czas:00:41km/h:12.78
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Niebieski pędziwiatr

Ech ta pogoda...

Sobota, 14 lipca 2012 | dodano:14.07.2012Kategoria Treningi po okolicy
Zapowiadało się tak pięknie. Słoneczko ładnie świeciło, wiaterek lekko powiewał, więc wybrałem się na wycieczkę. Celem była spokojna jazda w pierwszej strefie co, muszę przyznać w połowie nawet się udało. Znudzony ciągle tymi samymi trasami stwierdziłem, że tym razem wybiorę się gdzieś dalej. Generalnie mamy łikend, więc liczba samochodów jest raczej mała i przede wszystkim nie jeżdżą ciężkie-żarówki. Wracając do tematu wybrałem się więc do oddalonego o całe 10km od domu Mieściska (miejsce docelowe w sumie wybrałem spontanicznie będąc już w połowie drogi do niego). Do tablicy z nazwą miejscowości trzymałem strefę, a na miejscu zrobiłem sobie minutową przerwę na pićku. Po regeneracji sił zawróciłem w kierunku domu i zobaczyłem coś czego totalnie się nie spodziewałem...ciemne chmury i błyski...Olałem więc strefy, wyłączyłem "pisklę" w pulsometrze i wdepnąłem na pedały ile sił w nogach. Jak można się domyśleć w połowie drogi powrotnej zaczęło się robić mokro, a po następnych 5 minutach ulewa. Pewnie myślicie, że jestem głupi i nie zabezpieczyłem się na tą ewentualność i nie wziąłem wiatrówki? Otóż i tak i nie. Wiatrówkę jak najbardziej zabrałem ze sobą, ale nie mogłem jej wyjąć z plecaka, bo robiła za wodoszczelne etui dla aparatu. Tak, przyznaję się, jestem debilem...Oczywiście aparatu nie wyjąłem nawet z plecaka i nie zrobiłem nawet jednego zdjęcia, więc robił tylko za obciążenie. Tak czy inaczej z przystankami na odpoczynek dotarłem w końcu do domu zmoczony jak kura.

Jaki z tego morał?

Ano są co najmniej dwa:
1. Zmienić plecak na wodoodporny
2. Kupić wodoszczelne etui do aparatu.

Poza tym było ekstra :D

Dane wycieczki:
Km:20.68Km teren:0.00 Czas:01:17km/h:16.11
Pr. maks.:29.70Temperatura: HRmax:195(100%)HRavg138( 71%)
Kalorie: 923kcalPodjazdy:mRower:Niebieski pędziwiatr

Znowu w akcji

Czwartek, 12 lipca 2012 | dodano:12.07.2012Kategoria Treningi po okolicy
No to wolnobieg wymieniony (nawet się bardzo nie bronił), co oznacza, że niebieski znowu w akcji. Dzisiaj miał być zwykły trening w 1 strefie, ale stwierdziłem, że to dla mnie za wolno, więc przerzuciłem się na drugą strefę. To też mi na długo nie wystarczyło, bo zlokalizowałem fajne miejsce na trenowanie podjazdów i zjazdów. Niestety ze mnie taki xc'owiec jak z koziej dupy trąbka, więc zrobiłem 4 podjazdy, 4 zjazdy i...trupłem padem...Swoją drogą to dobrze mówią, że polak mądry po szkodzie, a ja debil stwierdziłem "po cholerę mi plecak i woda, przecież jade trenować pierwszą strefę". Tym więc sposobem zjebany jak kuń po łesternie wróciłem do domu z prędkością ślimaka na wyścigach.

A tak btw. zaopatrzyłem się w kaskiet. Generalnie muszę się trochę przyzwyczaić do jego obecności, ale jednak zjeżdżając zjazdem prosto w drzewo poczułem się pewniej, gdyby jednak zdarzyło mi się go nie ominąć. Na szczęście próba wytrzymałościowa się nie odbyła.

Dane wycieczki:
Km:13.00Km teren:1.00 Czas:00:55km/h:14.18
Pr. maks.:34.80Temperatura: HRmax:196(101%)HRavg136( 70%)
Kalorie: 643kcalPodjazdy:300mRower:Niebieski pędziwiatr

Piramida Łakińskiego, okoliczne laski i powrót przez Kaliska.

Niedziela, 8 lipca 2012 | dodano:08.07.2012Kategoria Treningi po okolicy
Jak zwykle dla poprawy kondycji spokojnym tempem przepedałowaliśmy okolicę Wągrowca. Najpierw na rozgrzewkę 3km do teściów na kolację, a potem pozwiedzać.

Najpierw zaliczyliśmy Piramidę Łakińskiego (kimkolwiek był) oraz jego konia:




Potem postanowiliśmy pozwiedzać nowe ścieżki pobliskiego lasku i tak trafiliśmy na dość ruchliwą drogę w Kaliskach, po której boję się jeździć ze względu na straszne koleiny i ciężarówki jadące w stronę Bygdoszczy.

Przy okazji zauważyłem bardzo niepokojące odgłosy dochodzące z okolic napędu. Łańcuch chyba ma dość... Może wystarczy przepłukać w benzynie, ale raczej ma zbyt duże luzy żeby w ogóle do tego podchodzić. Chyba lepiej będzie go wymienić.

Dane wycieczki:
Km:12.00Km teren:0.00 Czas:01:00km/h:12.00
Pr. maks.:22.20Temperatura: HRmax:151( 77%)HRavg102( 52%)
Kalorie: 375kcalPodjazdy:mRower:Niebieski pędziwiatr

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl